Kobiety nad morzem. Ciekawe pomysły na babski wypad

Wyjazd nad morze to doskonałe rozwiązanie nie tylko dla rodzin z dziećmi, lecz także przyjaciółek, które chcą choć na chwilę uciec od codziennych obowiązków. Taki wypad można zorganizować niezależnie od pory roku i innych okoliczności, dlatego podobne pomysły często znajdują swoje zastosowanie podczas wieczorów panieńskich. Co można robić w trakcie damskich wakacji nad morzem?

Wakacje nad morzem w sezonie

Wiele osób decyduje się na organizowanie babskiego wypadu nad morze w sezonie. Takie rozwiązanie ma zarówno zalety, jak i wady. Przede wszystkim, nadmorskie miejscowości są wtedy zatłoczone, co nie sprzyja spokojnemu odpoczynkowi. Z drugiej strony, w okresie od czerwca do września nad Bałtykiem można skorzystać z wielu atrakcji, które nie są dostępne poza sezonem.

Wybierając się nad morze latem, nie można zapomnieć o opalaniu i kąpielach w słonej wodzie. Ciekawym pomysłem jest również zorganizowanie rozgrywki w siatkówkę plażową czy wieczornych spacerów brzegiem Bałtyku.

W sezonie nad morzem otwarte są również liczne kluby i bary, gdzie warto udać się w godzinach wieczornych. Wspólne imprezowanie z najlepszymi przyjaciółkami pozwala oderwać się od codziennego stresu i poczuć magię nadmorskich wakacji.

Wizyta w SPA

Wiele hoteli w Gdańsku, takich jak Hotel Orle, ma w swojej ofercie dostęp do SPA i strefy relaksu. Jest to doskonałe rozwiązanie nie tylko dla grupy przyjaciółek na wakacjach, lecz także kobiet biorących udział w wieczorze panieńskim. W takich miejscach można skorzystać z masaży, sauny, jacuzzi, sal fitness oraz zabiegów, które pozwalają na odmłodzenie twarzy i ciała.

Wybranie noclegu nad morzem w obiekcie wyposażonym we własne SPA to doskonały dodatek do innych aktywności realizowanych w trakcie wyjazdu. Jest to świetna opcja po intensywnym dniu zwiedzania i zabawy, kiedy to przychodzi czas na regenerację.

Aktywny babski wypad

Niektóre kobiety preferują aktywne wyjazdy nad morze, które obejmują nie tylko odpoczynek, lecz także zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc. Dobrym pomysłem jest przeznaczenie kilku dni na zobaczenie zarówno okolic hotelu przy plaży, jak i pobliskich miejscowości. Pomorze jest pięknym regionem Polski, dlatego nie brakuje w nim tarasów widokowych i innych lokalizacji, do których warto udać się podczas babskiego wyjazdu.

Malownicze krajobrazy są także doskonałym pretekstem do zorganizowania sesji zdjęciowej. Taki pomysł sprawdzi się świetnie niezależnie od pory roku. Jeśli wybieracie się nad Bałtyk w kilka osób, dobrą opcją będzie wykonanie wspólnych zdjęć, które staną się pamiątką na lata.

 

Bo kamperowanie modne jest – poznaj ten styl podróżowania i zwiedzania świata

Zwiedzenia Polski czy poznawanie świata jest bardzo ważne dla naszego rozwoju, ale daje też przyjemność. Poznawanie innych kultur, obyczajów, ale i smakowanie jedzenia polecamy każdemu. Jednak jak wiecie mieszkanie w hotelach do tanich nie należy. Na szczęście od kilku lat dużą popularnością cieszy się kamperowanie, czyli podróżowanie kamperem i zwiedzanie. Oczywiście nim wybierzecie się na taką wyprawę, koniecznie powinniście się do niej właściwie przygotować.

Kamperowanie – na czym polega?

Jak sama nazwa wskazuje kamperowanie jest to styl podróżowania właśnie kamperem. Otóż dzięki temu możecie zwiedzić nawet mało znane miejsca, a przy tym sporo zaoszczędzicie. W kamperze możecie spać, ale i gotować, a dodatkowo macie tam także toaletę. Dzięki temu odpadną Wam wydatki choćby na hotel. Oczywiście kamperem nie można wszędzie parkować i są miejsce odpowiednio do tego przygotowane, ale tak naprawdę koszty miejsc parkingowych są naprawdę małe. Taka forma podróżowania polecana jest dla wszystkich i to niezależnie od wieku, możecie nawet wybrać się z dziećmi. W przeciwieństwie do jazdy autobusem możecie się zatrzymać i chwilę wypocząć choćby wtedy, gdy maluchy są marudne.

Kamperowanie jako spełnienie marzeń

Wiele osób marzy o dalekich podróżach, ale bądźmy szczerzy wyjazdy z biur podróży nie pozwalają poznać zwiedzanych miejsc. Zawsze jest mało czasu, a dodatkowo ogląda się tylko najbardziej znane miejsca. A nie każdy tak chce. Wiele osób uwielbia road trip. A caravaning jest do tego wprost idealny. Wycieczki objazdowe, poznawanie prawdziwego życia mieszkańców, zwiedzanie miasta, a nie tylko części przeznaczonej dla turystów. To wszystko da Wam caravaning, a nie da tego zwykła wycieczka z biura podróży. Pewnie wiele osób sądzi, że wynajem kampera jest drogi. Otóż nic bardziej mylnego. Do wyboru jest wiele kamperów o różnej powierzchni, ale ceny wynajmu choćby przyczepy często są na poziomie 70 złotych. Zatem to niewiele, pomyślcie tylko ile kosztuje nocleg w przeciętnym hotelu.

Jak przygotować się do wycieczki kamperem?

Jeżeli Was stać, to możecie zakupić kamper, nawet używany, tym bardziej, że w razie konieczności naprawy, części do kampera także są tanie i łatwo dostępne. Ale możecie też go wynająć. Alternatywą jest wynajem samej przyczepy. Wszystko tak naprawdę zależy od Waszych preferencji czy budżetu. Oczywiście do wycieczki kamperem trzeba się właściwie przygotować, dzięki temu uniknie się wielu niespodzianek. Najważniejsze jest właściwe spakowanie się, czyli zabranie tylko tylu rzeczy, ilu się potrzebuje. Warto też pamiętać o wodzie, która pochodzi ze zbiorniczka, czyli przed podróżom koniecznie trzeba go napełnić. Potem już nie powinno być problemu, bo czystą wodę możecie uzupełnić na stacjach benzynowych, gdzie znajdują się zewnętrzne hydranty. W wielu krajach caravaning jest już tak modny, że znalezienie punktu z wodą jest bardzo proste. Oczywiście trzeba też pozbyć się szarej wody, czyli takiej z mydlinami i resztkami, np. jedzenia. Nie można tego zrobić gdzie popadnie, lecz są do tego przystosowane specjalne punkty, które najczęściej znajdują się przy autostradach. Jeżeli zaś chodzi o jedzenie, to także nie musicie go sporo zabierać, zawsze możecie kupić je w lokalnych sklepikach. Nieco inaczej sytuacja wygląda, gdy macie małe dzieci. Wtedy możecie nawet gotować im obiady w kamperze.

Ograniczeniem jest tylko Wasza wyobraźnia

W przypadku caravaningu zastosowanie ma hasło, „gdzie nogi poniosą”, a raczej, „gdzie kamper powiezie”, bo tak naprawdę kamperem możecie podróżować po całym świecie. Aż chce się powiedzieć, że ograniczeniem jest tylko i wyłącznie wyobraźnia. Podróżować nie musicie tylko przez kilka dni, lecz możecie nawet przez kilka miesięcy. Zatem wycieczki kamperem to dobry sposób na spędzenie całych wakacji i to całą rodziną. Nawet dzieciakom taka forma podróżowania się spodoba i da dużo przyjemności.

Myślimy, że nieco przybliżyliśmy Wam kamperowanie inaczej nazywane także caravaningiem. Trzeba przyznać, że nawet w Polsce cieszy się coraz większym uznaniem i popularnością, co naszym zdaniem jest w pełni zrozumiałe. Dlatego zachęcamy do spróbowania, bo kto raz spróbuje na zawsze już zostanie wierny kamperom.

Poznaj 5 sposobów na spędzanie wolnego czasu, które sprawdzą się niezależnie od pogody

Jesień czy zima nie są dla większości z nas ulubionymi porami roku, ok jeszcze zimę można zaakceptować, jeżeli można pojeździć na nartach czy snowboardzie, ale sytuacja obecnie wygląda tak jak wygląda. Cóż, dla dobra nas wszystkich restrykcje trzeba zaakceptować. Ale nie oznacza to, że trzeba się nudzić. Dlatego też w dzisiejszym wpisie przedstawimy Wam 5 sposobów na spędzanie wolnego czasu, które sprawdzą się niezależnie od pogody.

Sposób nr 1: niezbyt ambitny, ale na pewno miły

Oczywiście zazwyczaj jesteśmy zwolennikami aktywnego spędzania wolnego czasu, ale jeżeli macie dzień totalnego lenia to raz na jakiś czas można sobie pozwolić na odrobinę luzu i totalnego chillu. Na pewno w deszczowe i zimne dni można spędzić dzień z gorącą czekoladą w ręku pod kocykiem, oglądając Netfliksa. Cóż, oferta na tej platformie jest bardzo bogata i na pewno znajdziecie coś dla siebie. Polecamy Wam choćby świetne serialne komediowe np. „Pracujące mamy”, ale możecie też obejrzeć coś z nutą emocji typu „Bonusowa rodzina”. Dla miłośników klasyki, ale i sensacji polecamy genialny serial „Prison break”, a jeżeli lubicie trochę romansu, trochę sensacji i jeszcze więcej emocji, to jak znalazł sprawdzi się „Outlander”. Oczywiście może się zdarzyć, że lubicie nieco mocniejsze i bardziej nieokiełzane kino to wtedy serial „Wikingowie” spełni Wasze oczekiwania.

Sposób nr 2: rowerowe wycieczki

Ruch jest ważny i nie można o tym zapominać, nawet jeżeli pogoda nas nie rozpieszcza. Przynajmniej kilka razy w tygodniu warto zorganizować wycieczki rowerowe. Możecie pojeździć po parku czy po mieście i naprawdę miło spędzić czas. Pamiętajcie, że do rowerów należy dobrać odpowiednie błotniki, dzięki temu żadna pogoda nie będzie Wam straszna. Kask i ochraniacze to kolejne i absolutne must have, o którym także nie można zapominać. Jeżeli nie macie jeszcze jednośladu, to oferta rowerów różnych marek jest bardzo bogata, dlatego też możecie kupić model ekonomiczny i nie musicie wcale kupować tego z wyższej półki. Oczywiście jeżeli raczej preferujecie bardziej wymagające trasy i chcecie kupić rower górski, to jednak wtedy musicie więcej zapłacić.

Sposób nr 3: nadrabianie zaległości książkowych

Lubimy mówić, że mało czytamy, bo nie mamy na to czasu. Czytanie latem rzeczywiście nie zawsze daje taką przyjemność, bo przecież pogoda wręcz zaprasza żeby wyjść na dwór. Dlatego też gdy nastają chłody, to wtedy jest najlepszy czas, aby zacząć nadrabiać zaległości książkowe. I tutaj do wyboru jest bardzo bogata oferta, dostępne są zarówno nowości, ale i pozycje, które już jakiś czas są w księgarniach. My z naszej strony możemy Wam polecić „Powrót z bambuko” Kasi Nosowskiej. Ta pozycja jest niemal obowiązkowa dla osób, które próbują w sobie odnaleźć swoje „ja”. Ale możecie także postawić na reportaże, ale i książki dotykające trudnych spraw, choćby przemocy wobec kobiet. Bardzo wstrząsająca, ale i zachęcająca do refleksji jest „Oślepiona” Niny Nash.

Sposób nr 4: wirtualne spotkania ze znajomymi

Wprowadzone „100 dni solidarności” może się nam nie podobać, ale warto pamiętać, że pandemia już poczyniła wiele szkód i należy ją jak najszybciej zatrzymać. Dlatego też skoro zalecenia mówią, że należy spędzać czas w domu, to trzeba się dostosować. Ale nie oznacza to wcale, że trzeba rezygnować ze spotkać towarzyskich, oczywiście będą one mieć inną formę, bo formę online. Jednak wspólnie, choć wirtualnie, będziecie mogli wypić kawę i dobrze się bawić, ale na odległość.

Sposób nr 5: wydawanie pieniędzy czas zacząć – czyli planowanie świąt

Nasza ostatnia propozycja jest poniekąd związana z wydawaniem pieniędzy, ale nie oznacza to, że nie jest to konieczne i obowiązkowe wydawanie pieniędzy, bo naszym zdaniem w wolnym czasie warto zrobić już zakupy świąteczne – także online. Jak wiadomo wybieranie prezentów nie jest szybkie, więc w wolnej chwili warto już teraz to zrobić. Przynajmniej można liczyć na duży wybór, ale i niewindowane ceny. W wolnej chwili możecie też zacząć dekorować dom.

Koniecznie skorzystajcie z naszych sposobów na spędzanie wolnego czasu. Oczywiści czekamy na Wasze propozycje, które i my będziemy mogli wykorzystać.

Jak zadbać o bezpieczeństwo jazdy na rowerze, gdy dni stają się krótsze?

Jesień nie jest ulubioną porą roku, co w sumie w pełni zrozumiałe, wszak często, zamiast złotej polskiej jesieni, mamy ulewy. A do tego jeszcze jest zimno. Jakby było mało wad tej pory roku to dodatkowo dni stają się krótsze, a my bardziej leniwi. Ale fakt, że jesienią dnia są krótsze i zdecydowanie szybciej jest ciemno sprawia, że rowerzyści szczególnie powinni zadbać o bezpieczeństwo jazdy. W dzisiejszym poradniku przedstawimy Wam, jak to zrobić.

Odblaski, ach te odblaski

Bądźmy szczerzy, choć jazdę na rowerze uwielbiamy, to jakoś zadbanie o bezpieczeństwo nie idzie z tym w parze. Bardzo często zapominamy nawet założyć kask czy ochraniacze. Ale są także inne akcesoria rowerowe, które pomijamy, uważając je za zbędne. Są to choćby odblaski. A przecież odblaski są niezbędne i w znaczący sposób poprawiają bezpieczeństwo jazdy. Wszak dzięki nim jesteśmy zdecydowanie bardziej widoczni dla innych uczestników ruchu. Takie akcesoria należy zamontować na rowerze, najlepiej w kilku miejscach, ale i to nie wystarczy. Warto dodatkowo odblaski nosić na ubraniach. Jeżeli chodzi o odblaski rowerowe, to polecamy Wam choćby te samoprzylepne, ale i montowane na szprychy. Choć ich cena jest naprawdę niska, to jednak skuteczność jest maksymalnie wysoka.

Latarka rowerowa – wybór na wagę bezpieczeństwa

Choć oświetlenie na rowerach jest obowiązkowe, to jednak warto jeszcze zainwestować w inną formę ochrony i wybrać dodatkowo latarkę rowerową. Warto wybrać model, który jest banalnie prosty w montażu. Otóż taką latarkę można zamontować nie tylko na kierownicy, lecz także na kasku. Do montażu stosuje się specjalne uchwyty. Warto jeszcze wspomnieć, że przy wyborze należy zwrócić uwagę na sam kąt oświetlenia jaki daje. Jak można się domyślić, im jest on większy, tym oczywiście lepiej. Latarka rowerowa nie powinna być też wykonana ze słabej jakości materiałów, gdyż wtedy bardzo łatwo można ją uszkodzić, dlatego też naszym zdaniem zdecydowanie lepiej postawić na latarkę wykonaną z elastycznej, ale i trwałej gumy. Tego typu akcesorium nie tylko sprawia, że jesteście bardziej widoczni na drodze przez innych kierowców, ale zapewnia Wam jeszcze wygodę, gdyż oświetla drogę, nawet w terenie, gdzie nie występują latarnie. Dzięki temu nawet jazda po parku czy lesie nie będzie tak uciążliwa i trudna.

Słów kilka na temat tego, co obowiązkowe

Skoro w teorii wszyscy rowerzyści wiedzą, że należy mieć sprawne oświetlenie rowerowe, które dodatkowo jest wysokiej jakości, to dlaczego o tym summa summarum zapominają? Odpowiedź może być tylko jedna, czyli uważają, że jest to nieważne, a tak wcale nie jest. Dlatego też apelujemy, aby wybrać wysokiej jakości oświetlenie rowerowe. Polecamy Wam modele ledowe, które należy umieścić zarówno z przodu, jak i z tyłu jednośladu. Oczywiście musimy wspomnieć o zaletach oświetlenia ledowego. Do największych zalicza się trwałość. Kolejną zaletą jest niskie zużycie energii, ale i lekkość. Jeżeli nadal uważacie, że zalet jest za mało, to musimy jeszcze wspomnieć, że ledowe oznacza, że nie musicie stosować baterii, zatem i obawiać się, że wyczerpie się ona w najmniej odpowiednim momencie. Jeżeli zależy Wam na bezpieczeństwie jazdy, to polecamy Wam sklep rowerowy z rowerami, akcesoriami i częściami sklepzrowerami.pl, gdzie znajdziecie wszystko w bardzo przystępnych cenach.

Coś małego, ale ważnego

Tak właśnie dotarliśmy do jeszcze jednego, ale ważnego akcesorium, czyli dzwonka rowerowego. Pamiętajcie, że jego rola nie sprowadza się tylko do ozdoby jednośladu, lecz przede wszystkim pełni on funkcję informacyjną. W wielu przypadkach w znaczący sposób poprawia bezpieczeństwo jazdy. Wystarczy, że inny uczestnik ścieżki rowerowej się zwyczajnie „zagapi”, a dzięki dzwonkowi można uniknąć naprawdę wielu nieprzyjemnych sytuacji.

Oczywiście ponownie apelujemy o to, aby wszyscy rowerzyści niezależnie od wieku nosi kask i ochraniacze. Przypominamy także o tym jak ważny jest odpowiedni strój, czyli odzież powinna być maksymalnie wygodna, a nogawki niezbyt szeroki. Bardzo ważne jest też obuwie i także na nim nie można oszczędzać. W tym przypadku podeszwa powinna być mocna i dosyć sztywna.

Sposoby na łososia z piekarnika w naczyniu

Pieczone potrawy mają w sobie wiele zalet. Są zdrowe, a przede wszystkim smaczne. Szczególną popularnością cieszą się dania pieczone na bazie ryb. To nie tylko potężna dawka niezbędnych składników odżywczych, ale także prawdziwa uczta dla podniebienia. Nie da się ukryć, że od jakiegoś czasu na stołach domowych, jak i w restauracjach króluje łosoś. Ta szlachetna ryba, doczekała się wielu sposobów na jej przyrządzanie. Jak zatem przyrządzić smacznego łososia z piekarnika w naczyniu?.

Dlaczego warto wybrać łososia?

Przez długi czas, ryba ta uchodziła z wykwitną i mało kto, mógł sobie pozwolić na jej spożywanie. Na szczęście, czasy te już dawno minęły, a łosoś zyskał ogromną popularność. Wygórowana dawniej cena, stała się obecnie bardziej przystępna, a dodatkowo jest to potężna bomba witaminowa, o właściwościach zdrowotnych. Mimo, że łosoś zaliczanych jest do jednych z najtłuściejszych ryb, to z zapałem spożywany jest przez osoby będące na diecie i dbające o linię. Wszystko to zawdzięcza bogactwu wartości odżywczych, takich jak: witaminy A, D, E, B1, B2, B6 i B12. Dodatkowo, jedząc łososia wzbogacimy się o cynk, selen, potas czy jod. Odpowiednio przyrządzony, będzie cieszył nasze kubki smakowe, a jednocześnie zadbamy o naszą sylwetkę. Właśnie dlatego warto wybrać łososia i przyrządzić go zdrowo, wykorzystując do tego naczynie i piekarnik.

Jak przyrządzić smacznego łososia z piekarnika w naczyniu?

Smaczny łosoś będzie stanowił idealny obiad, a wykorzystując niektóre sposoby na jego przyrządzenie sprawią, że nasi goście nie będą mogli wyjść z podziwu. Nasz kunszt kulinarny na długo utkwi im w pamięci. Oto kilka sposobów, na łososia z piekarnika w naczyniu:

Grillowany łosoś

Mimo, że nazwa wskazuje na wykorzystanie grilla, nie ma co się tym sugerować. Wystarczy patelnia grillowa, na której przy odrobinie oliwy, delikatnie obsmażamy cienki (ok 2 cm) plaster łososia. Doprawiamy go solą i cytrynowym pieprzem. W między czasie przygotowujemy naczynie żaroodporne, do którego wkładamy warzywa, oczywiście takie, które lubimy najbardziej. Na nich układamy plaster łososia, a na nim plaster cytryny i gałązkę rozmarynu. Wystarczy 15 minut i danie gotowe. Możemy również podawać łososia i warzywa w formie dodatku do makaronu.

Łosoś pieczony z czosnkiem

Przygotowujemy naczynie żaroodporne, polewając jego spód odrobiną oliwy. Plaster łososia dzielimy na mniejsze kawałki i rozkładamy w naczyniu. Każdy z nich doprawiamy solą morską, pieprzem i posypujemy granulowanym czosnkiem. Jeszcze smaczniej będzie, kiedy użyjemy świeżego i pokrojone plasterki czosnku rozłożymy na łososiu. Dodatkowo kładziemy kilka plastrów cytryny. Naczynie żaroodporne nakrywamy folią aluminiową i wstawiamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Potrzeba około 25-30 minut, aby danie było gotowe. Świetnie będzie komponowało się z ryżem lub makaronem.

Łosoś pieczony z masłem i koperkiem

Znów potrzebne będzie nam naczynie żaroodporne, które tym razem smarujemy masłem, a na dole układamy gałązki koperku. Łososia dokładnie myjemy i przekładamy na talerz. Skrapiamy go z obu stron sokiem z limonki, a także posypujemy pieprzem i solą. Nakrywamy folią i wstawiamy do lodówki na około 1,5 godziny. Po upływie tego czasu, łososia przekładamy do naczynia żaroodpornego, dodatkowo układając na nim kawałeczki masła. Tak przygotowane danie wkładamy na 170 stopni do piekarnika. Po około 25 minutach, możemy cieszyć się jego niepowtarzalnym smakiem.

Łosoś z suszonymi pomidorami

Potrzebne nam będzie naczynie żaroodporne, w którym układamy kawałeczki łososia. Skrapiamy je sokiem z cytryny i sosem sojowym, a także doprawiamy białym pieprzem. Suszone pomidory wyjmujemy z zalewy i kroimy na drobne kawałeczki. Następnie układamy je na każdej porcji łososia. Polewamy całość zalewą z pomidorów i nakrywamy folią aluminiową. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Po upływie 20 minut, łosoś z suszonymi pomidorami może zagościć na naszym stole.

Łosoś z cytrusami

W naczyniu układamy kawałeczki łososia, doprawiając solą i pieprzem, a także suszonym majerankiem. Na wierzchu układamy po plasterku cytryny i pomarańczy, a całość posypujemy koperkiem. Dodatkowo skraplamy oliwą z oliwek i kilkoma kroplami sosu sojowego. Wkładamy do piekarnika o temperaturze 200 stopni na 20-25 minut. Świetnie skomponuje się z młodymi ziemniakami lub sypkim ryżem.

Pomysł na randkę w Warszawie

Warszawa to największe miasto w Polsce, a tym samym niezliczona ilość restauracji, ośrodków kulturalnych i nietypowych atrakcji. Każdy spędzony tutaj dzień może obfitować w nowe doznania. Nic więc dziwnego, że stolica jest rajem dla randkowiczów. Pomysłów na spędzenie tu czasu tylko we dwoje jest mnóstwo — począwszy od klasycznych wariantów, aż do niesztampowych propozycji.

Warszawski romantyzm w plenerze

Gdy zaczyna robić się ciepło, wreszcie możemy zrzucić zimowe okrycia i w pełni cieszyć się słońcem. Wiosna i lato to idealne pory roku na randkowanie. Warunki pogodowe sprzyjają temu, aby bliskiej sercu osobie zaproponować spotkanie na świeżym powietrzu.

Jedną z propozycji są Bulwary Wiślane. Magia tego miejsca tkwi w barach zlokalizowanych nad rzeką, jak i w urokliwych, pływających knajpach. Spacer nad Wisłą, zakończony romantyczną kolacją w restauracji zachwyci niejedną dziewczynę. Warto wybrać się tam wieczorem, kiedy wszystko jest pięknie oświetlone, a światła mostów odbijają się w tafli wody.

Romantycy mogą pójść o krok dalej i sprawić ukochanej osobie niespodziankę w postaci rejsu łodzią wycieczkową. Firmy zajmujące się organizacją tego typu atrakcji oferują standardowe wycieczki w górę rzeki w oryginalnej otoczce. Para może dzielić intymne chwile na stylowej gondoli. Organizatorzy doskonale zdają sobie sprawę ze skuteczności powiedzenia „Przez żołądek do serca”, randkę można więc uatrakcyjnić słodkościami i lampką szampana serwowanymi przez kelnera. Która z par nie chciałaby spędzić wspólnego wieczora z pięknym widokiem na warszawską Starówkę?

Od kwietnia do końca września działa Ogród Dachowy Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. To nietypowe miejsce na mapie Warszawy. Stanowi jedną z największych w Europie kompozycji roślin umieszczonych na dachu i jednocześnie punkt widokowy na panoramę miasta. Bogactwo znajdującej się tutaj flory, ścieżki łączące strefy ogrodu, pergole obrośnięte dziką różą — taka sceneria potrafi wzbudzić zachwyt niejednego sceptyka. Jeśli więc chcemy zdobyć czyjeś serce, jest to jedna z topowych koncepcji na randkę.

Z randką wśród zwierząt

Klasyczna forma damsko-męskiego meetingu w stylu kolacja i kino jest jak najbardziej mile widziana, ale mając do czynienia z tak szerokim wachlarzem innych możliwości w Warszawie, aż żal z nich nie skorzystać.

Randki z odgłosem natury w tle nie zapewniają wyłącznie plenerowe atrakcje. Doskonałym na to przykładem jest wizyta w papugarni. W samej Warszawie jest ich aż trzy. Obserwacja kolorowych ptaków połączona z ich karmieniem to świetna zabawa. Akademie papug zlokalizowane są w środku budynku, możemy udać się tam zarówno w miesiącach letnich, jak i wtedy, gdy pogoda nas nie rozpieszcza.

Wielbicielki kotów będą wniebowzięte, gdy na randkę zostaną zaproszone do kociej kawiarni. Tych w Warszawie powstaje coraz więcej. Możemy tam wypić kawę i zjeść pyszne ciastko w otoczeniu mruczków, a także się z nimi pobawić. Kto wie, może rozmowa w towarzystwie futrzaków okaże się kluczem do czyjegoś serca? Z racji na duże zainteresowanie ludzi, warto rezerwować tam stolik z wyprzedzeniem.

Aktywnie we dwoje w Warszawie?

A może by tak umówić się na rendez-vous w stylu lat 70.? Nie jest nigdzie powiedziane, że schadzka nie może przyjąć formy aktywnej zabawy. Założyć na nogi wrotki i tańczyć do muzyki disco, trzymając się za ręce — możliwe jest to tylko we wrotkarni. Co więcej, możemy odbyć kurs jeżdżenia na czterech kółkach od podstaw, ale też uczestniczyć w warsztatach tańca i jeździe figurowej. Wspólne szaleństwo gwarantowane.

Scena z filmu „Duży” z Tomem Hanksem i Elizabeth Perkins w rolach głównych pokazała, że świetnym sposobem na przełamanie lodów szczególnie w początkowej fazie randkowania, są trampoliny. Nie musimy mieć jej w swoim domu jak tytułowy bohater. W Warszawie dostępne są parki trampolin. Najczęściej są to kompleksy łączące w sobie wiele rozmaitości, takich jak małe i duże trampoliny, baseny z gąbkami, boiska do koszykówki, czy ścianki wspinaczkowe. Taka rozrywka buduje miłe wspomnienia i będzie wywoływać uśmiech na twarzy jeszcze długo po spotkaniu.

Z czego słynie Szwajcaria?

Scyzoryki, zegary, sery, czekolada – chyba każdy wie, o jakim państwa mowa. Szwajcaria, czyli kraj z flagą o białym krzyżu, na czerwonym kwadratowym tle. Sam w sobie ma naprawdę dużo do zaoferowania, dlatego tak długo udaje mu się utrzymywać status neutralności. Dla wielu pozostanie marzeniem, bo jest jednym z najbogatszych państw, ale dla szczęśliwców i tych dobrze zorganizowanych – będzie spełnieniem oczekiwań o udanym wypoczynku i godnym życiu. Z czego słynie Szwajcaria? Co warto o niej wiedzieć? Z czym powinna się kojarzyć? Jeśli chcesz poznać odpowiedzi na te pytania, koniecznie przeczytaj cały artykuł. Zobacz Szwajcarię od środka!

Scyzoryki i zegarki Szwajcarskie

Nóż oficerski, w skład którego wchodzi: nóż, otwieracz do puszek i kapsli, śrubokręt, korkociąg, szpikulec, wykałaczka i wiele innych elementów, zależnych od naszych potrzeb. Są wykonane na najwyższym poziomie, a ich wielofunkcyjność sprawdziła się już nie raz. W Szwajcarii przodują dwa producenci, od których warto kupować, jeśli zależy nam na godnym narzędziu: Victorinox oraz Wenger. Oczywiście taki scyzoryk nie musi posiadać piętnastu elementów. Może mieć dwa noże i śrubokręt – wszystko zależy od tego, jaką sumę pieniędzy chcemy na niego przeznaczyć. Drugim przedmiotem, którym może pochwalić się to państwo, jest zegarek. Ich ceny mogą niektórych przyprawić o zawrót głowy, ale nie ma co się dziwić – w Szwajcarii liczy się jakość. Główne marki to: Rolex, Swatch, Omega, Patek oraz Tissot. Te firmy starają się o najmniejsze detale, precyzyjnie wykonując każdy model. Warto wiedzieć, że zegarki Patek zostały stworzone przez Polaka, Antoniego, który po klęsce powstania listopadowego i zjawisku Wielkiej Emigracji osiadł w Genewie. Ich popularność wzrosła, kiedy to sama Królowa Wiktoria zażyczyła sobie jeden z modeli na własny użytek. Jeśli chcemy nosić na ręce piękny, wytrzymały i solidny produkt – powinniśmy zupełnie na poważnie rozważyć zakup szwajcarskiego zegarka. Czasem warto zainwestować więcej, by móc cieszyć się dłużej.

Bobsleje

Choć Szwajcaria dba o przestrzeganie przepisów drogowych, które w niektórych regionach są mocno zaostrzone, to przynajmniej w jednej strefie pozwala na zawrotną prędkość 100 km/h – w sportach zimowych. Jeśli myślisz, że lubisz jeździć na sankach, które dotychczas były dla ciebie zwykłym zjazdem z góry na dół, to czas zastanowić się nad bobslejem. Ta zimowa dyscyplina powstała w XIXw. Została zaakceptowana i wprowadzona, jako jedna z konkurencji w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Polega na szybkim zjeździe saniami po sztucznym torze lodowym. Tor musi mieć co najmniej 15 zakrętów, więc pokonanie go nie należy do najłatwiejszych czynności. Prędkość, jaką można osiągnąć przy praktykowaniu tego sportu, wynosi nawet do 135 km/h. Interesującym faktem jest, że zawodnik wskakuje do bobsleja, który już wtedy jest rozpędzony do 40km/h. W Szwajcarii istnieją do kluby, które szkolą przyszłych profesjonalistów i amatorów.

Wspaniałe krajobrazy w Szwajcarii

Udane miejsce wypoczynkowe lub takie, w którym można prowadzić dogodne życie, powinno cechować się dwiema zasadami: dobrym, lokalnym jedzeniem oraz pięknymi widokami. Szwajcarskie Alpy stanowią niezapomniane wrażenia dla turystów, ale również mieszkańców. Do najsłynniejszych szczytów należą: Monte Rosa, Dom, Liskamm, Weisshorn oraz Matterhorn. Co ważne, nie musisz być mistrzem wspinaczki, by móc wejść na któryś z nich. Szlaki są dostosowane do rodzin z dziećmi, osób z dysfunkcjami fizycznymi oraz miłośników gór. Sam możesz wybrać poziom trudności i oglądać zapierający dech w piersiach widok. Zanim wyruszysz na przygodę, warto zapoznać się z zasadami panującymi na szlaku. Dowiedz się wcześniej, jak oznakowane są trasy, jakimi kolorami, jak zadbać o swoje i innych bezpieczeństwo, co powinieneś zabrać. Unikniesz zbędnego stresu i nieporozumień.

Szwajcaria to państwa, które zachwyca swoją niezależnością i dobrobytem. Tylko tutaj, nie ma stałego prezydenta, a nawet premiera. Osoba, która dowodzi społeczeństwem, jest wybierana na rok z Rady Ministrów. To kraj, który nie chce i nie angażuje się w żadne zbrojne konflikty, choć posiada własny zasób broni. Niemniej, jest to neutralne miejsce, w którym można zarobić porządne pieniądze, wykonując zwykłe prace. Nic dziwnego, że tyle osób chętnie wyjeżdża właśnie tam, by w sezonie letnim zatrudnić się w gastronomii lub usługach porządkowych.

Jak rozpalić ognisko na wyprawie

Rozpalanie ognia to umiejętność znana człowiekowi od najdawniejszych czasów. Ciepło ognia nie tylko pomaga w przetrwaniu, ale spełnia również wiele innych funkcji. W obecnych czasach, rozpalanie ogniska, szczególnie na survivalowych wyprawach, czy obozach, to jedna z podstawowych rzeczy. Nie tylko kreuje niezapomniany nastrój, ale także daje możliwość przygotowania pysznych ogniskowych potraw, których smak jest nie do podrobienia. Żaden biwak, nie obejdzie się bez ogniska, warto więc poświęcić kilka chwil, by przypomnieć sobie jak to się robi.

Rodzaje ognisk

Nie każde ognisko jest takie samo. Wbrew pozorom, sposób ich budowy i rozpalania może znacząco się od siebie różnić. Każda z konstrukcji będzie dawała różną dozę ciepła i światła. Przyjrzyjmy się kilku, najpopularniejszym rodzajom ognisk:

  • ognisko stożkowe- zwane również wigwamem. Potrzebne nam będzie bardzo dużo drewna, które spali się w zawrotnym tempie. Ten rodzaj ogniska daje jednak bardzo dużo ciepła. Sprawdzi się wtedy, kiedy będziemy potrzebowali szybko wysuszyć np. ubrania.
  • ognisko płaskie- popularnie nazywane piramidą. Jego budowa jest niezwykle prosta, wystarczy ułożyć naprzemiennie, nie zbyt ciasno, kolejne warstwy drewna. Plusem jest jego wolne spalanie się, dzięki czemu ognisko płaskie idealnie nadaje się na nocny odpoczynek w gronie przyjaciół, gdyż nie zgaśnie tak szybko.
  • ognisko sygnalizacyjne- ognisko tego typu jest wykorzystywane głównie, jak sama nazwa wskazuje, do sygnalizowania swojej obecności w sytuacjach, gdy np. zgubiliśmy się lub potrzebujemy pomocy. Jest on świetnie znany ratownikom. Bazuje na wysokiej konstrukcji, daje dużo światła i ciepła, ale równie szybko się wypala.
  • ognisko na piedestale- to ognisko, które idealnie nadaje się do ogrzania się. Dzięki jego konstrukcji rozpalimy je nawet na podmokłym terenie. Wystarczy znaleźć materiał, izolujący ognisko od podłoża np. kamienie. Następnie rozkładamy drewno i gotowe. Jedynym mankamentem może być krótki czas palenia się.
  • ognisko w dole- ten rodzaj ogniska jest nietypowy, ponieważ jest praktycznie niewidoczne. Wystarczy w niewielkim dole, rozpalić małą porcję drewna.
  • ognisko długie- idealnie nadaje się na długie wieczory, przy smacznych, ogniskowych kiełbaskach. Potrzebne będzie jednak dużo drewna, oraz szeroki dołek. Rozpalamy w nim ogień i gotowe.
  • ognisko w kształcie litery T- można powiedzieć, że to ognisko wielozadaniowe. Kształt litery T umożliwia np. przyrządzenie posiłku na krótszej krawędzi ogniska, podczas gdy przy dłuższym brzegu mogą ogrzewać się pozostałe osoby.
  • Tradycyjny sposób na rozpalenie ogniska
  • Nie zależnie od rodzaju ogniska jakie wybierzemy, czy też po prostu chcemy rozpalić jakiekolwiek ognisko, potrzebujemy kilku rzeczy, by móc wskrzesić ogień. Jednym ze sposobów na rozpalenie, jest tradycyjna, znana wszystkim od wieków metoda z małymi, suchymi gałązkami. Bardzo prawdopodobne jest, że ktoś kiedyś już pokazał nam już ten sposób, a jeszcze bardziej prawdopodobne jest to, że wszyscy uczyli się jej sami. Wystarczy przejść się np. po lesie, w poszukiwaniu małych gałązek i patyków. Następnie układamy z nich stosik, który podpalamy. W miarę gdy ogień staje się coraz żywszy, dokładamy coraz to grubsze kawałki drewna. Warto zadbać, by wiatr nie ugasił nam z trudem wznieconego płomienia. Gdy ogień osiągnie pożądany przez nas rozmiar, wzbogacamy nasze ognisko, o jeszcze grubsze i większe drwa. W miarę ich wypalania się, musimy dokładać świeże porcje, by ognisko nie zgasło.

Sposób na odwrócenie ogniska do góry nogami

Tradycyjny sposób rozpalenia ogniska na wyprawie, nie zawsze będzie efektywny. Metoda ta wymaga ciągłego pilnowania, by płomień nie zgasł. Z pomocą przychodzi nam sposób, na odwrócenie ogniska do góry nogami. Dzięki temu zyskamy dłuższy czas palenia się, bez konieczności ciągłego kontrolowania ognia. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie tego rodzaju paleniska. Na początku układamy największe kłody i kawałki drewna. Ważne by były one jak najbliżej siebie i znajdowały się równolegle. Następnie układamy grube patyki, jednak kładziemy je w poprzek. Na samym szczycie stosu powinny znaleźć się cienkie gałązki i suchy chrust. Wystarczy tylko podpalić wierzchołek. Kolejne warstwy będą się stopniowo zapalały, a my nie będziemy musieli ciągle ich pilnować.

Kanion „matka” w Macedonii

Kanion Matka najduje się on 15 km na południowy zachód od miasta i ma wystarczającą ilość atrakcji, aby zaspokoić głód każdego miłośnika aktywnego wypoczynku: piesze wędrówki, spacery, spływy kajakowe, speleologia, wspinaczka, historia oraz obserwacja ptaków i motyli. W wąwozie znajdują się średniowieczne klasztory ze wspaniałymi freskami i wiele jaskiń – do niektórych z nich można dotrzeć łodzią z jeziora Matka. Jest to również punkt wyjścia szlaku.

Pierwszy przystanek, zaskakująco blisko miasta Skopje, to raj przyrodniczy znany jako Kanion Matka. Atrakcja plenerowa obejmująca 5000 hektarów zapierających dech w piersiach krajobrazów, jest z łatwością jednym z najbardziej urzekających miejsc, jakie Macedonia ma do zaoferowania.

Kanion Matka oferuje również więcej możliwości spędzania wolnego czasu, ponieważ z wybrukowanych ścieżek spacerowych wkopanych w jego strome mury można cieszyć się jego oszałamiającym naturalnym pięknem.

File source: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kanjon-Matka.jpg

Matka Skopje Macedonia

Kanion Matka jest mocno niedoceniany. Prawdopodobnie należy do najbardziej malowniczych miejsc przyrodniczych na kontynencie europejskim, niemniej jednak jest przez wielu ignorowany. Brak marketingu nie powinien jednak trzymać Cię z dala od tego raju.

Macedonia, na dobre i na złe, nie jest infrastrukturalnym odpowiednikiem krajów europejskich. Zaletą jest oczywiście to, że każda podróż poza granicami dużych miast jest bardziej ryzykownym doświadczeniem. W związku z tym, przybycie do Matki wymaga odrobiny zaradności.

Jak się dostać do kanionu Matka?

Jest kilka sposobów aby dostać się do kanionu Matka. Najtrudniejszym jest wędrówka do Matki długim, ale przepięknym szlakiem, zaczynającym się na szczycie góry Vodno. Jeśli jesteś typem poszukiwacza przygód, to jest to doświadczenie warte rozważenia.

Drugą opcją jest złapanie autobusu Matka Skopje. Trzecią opcją jest skorzystanie z taksówki. Wypożyczenie samochodu, a może roweru to coś, czego generalnie nie polecam – dodatkowe dolary, które zaoszczędzisz, na pewno przyjdą kosztem bólu głowy.

Po długim spacerze, docierasz do samego wejścia. Tam, jakby odosobniony i pozornie odizolowany, znajduje się Klasztor św. Andrzeja, wraz z hotelem Canyon Matka i restauracją. Otoczenie zapiera dech w piersiach i wydaje się, że wszystko jest wyryte w dużej formacji skalnej, otwierającej się na widok przed nami – którego nie mam innego sposobu na opisanie, jak tylko spektakularny. Taras restauracyjny jest idealnym miejscem do robienia zdjęć i delektowania się widokiem, jednocześnie popijając najlepsze macedońskie wina. Ale wrócimy do tego później.

Atrakcje w kanionie

Wędrówki na skraju klifu

Szlak turystyczny rozciąga się na kilka mil do przodu i nie jest ani niebezpieczny, ani wymagający. W ogrodzie jest wiele możliwości fotografowania panoramicznego, a także unikalny sposób na docenienie krajobrazu. Klify są ogromne i równie strome, choć bujne, z zieloną roślinnością. Szlak prowadzi wzdłuż ich krawędzi. W sumie jest to zmysłowe przeciążenie innego rodzaju…

Kajakowa przygoda

Serwis Matka Canyon Kayak pozwala na wynajęcie jednego lub dwóch kajaków, dzięki czemu można cieszyć się idealnie spokojną, krystalicznie zieloną wodą. Wyposażony w kamizelkę powietrzną, będziesz cieszyć się sunięciem po wodzie, odkrywając wspaniałą scenerię z każdym zakątkiem, który uda ci się pokonać.

Pływanie i nurkowanie na klifie także jest możliwe. Ponieważ woda jest głęboka i spokojna, jest idealna do spędzania godzin w środku. Nieco chłodniejsza niż ta, której można by się spodziewać w lipcu i sierpniu, jest prawdopodobnie idealna.

Klasztory wokół kanionu Matka

Obok wejścia do kanionu czeka mały kościółek, tworzący klasztorną atmosferę. Ten znajomy archetyp, jeśli czerpać przyjemność z odkrywania Macedonii w całości, powtarza się nieustannie. Mały kościółek jest w rzeczywistości klasztorem, tym świętym Andrzejem. Jest on przy samym wejściu, więc zwiedzanie jest bardzo polecane.

Klasztor św. Mikołaja jest nieco ustronny, położony na klifie nad kanionem, dość blisko klasztoru św. Chociaż data jego budowy nie jest jeszcze znana, pierwsze wzmianki pojawiają się za czasów panowania Osmańskiego, w XVII wieku. Opuszczony i wielokrotnie odradzający się klasztor oferuje unikalny widok na cały kanion. Sam kanion, wraz z pobliskimi górami, chroni ten kompleks klasztorny, oddzielając Matkę od reszty kraju, izolując ją jeszcze bardziej. W ten sposób powstaje warstwa intymności, dzięki której jeszcze bardziej docenia się to miejsce.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij