Rozpalanie ognia to umiejętność znana człowiekowi od najdawniejszych czasów. Ciepło ognia nie tylko pomaga w przetrwaniu, ale spełnia również wiele innych funkcji. W obecnych czasach, rozpalanie ogniska, szczególnie na survivalowych wyprawach, czy obozach, to jedna z podstawowych rzeczy. Nie tylko kreuje niezapomniany nastrój, ale także daje możliwość przygotowania pysznych ogniskowych potraw, których smak jest nie do podrobienia. Żaden biwak, nie obejdzie się bez ogniska, warto więc poświęcić kilka chwil, by przypomnieć sobie jak to się robi.

Rodzaje ognisk

Nie każde ognisko jest takie samo. Wbrew pozorom, sposób ich budowy i rozpalania może znacząco się od siebie różnić. Każda z konstrukcji będzie dawała różną dozę ciepła i światła. Przyjrzyjmy się kilku, najpopularniejszym rodzajom ognisk:

  • ognisko stożkowe- zwane również wigwamem. Potrzebne nam będzie bardzo dużo drewna, które spali się w zawrotnym tempie. Ten rodzaj ogniska daje jednak bardzo dużo ciepła. Sprawdzi się wtedy, kiedy będziemy potrzebowali szybko wysuszyć np. ubrania.
  • ognisko płaskie- popularnie nazywane piramidą. Jego budowa jest niezwykle prosta, wystarczy ułożyć naprzemiennie, nie zbyt ciasno, kolejne warstwy drewna. Plusem jest jego wolne spalanie się, dzięki czemu ognisko płaskie idealnie nadaje się na nocny odpoczynek w gronie przyjaciół, gdyż nie zgaśnie tak szybko.
  • ognisko sygnalizacyjne- ognisko tego typu jest wykorzystywane głównie, jak sama nazwa wskazuje, do sygnalizowania swojej obecności w sytuacjach, gdy np. zgubiliśmy się lub potrzebujemy pomocy. Jest on świetnie znany ratownikom. Bazuje na wysokiej konstrukcji, daje dużo światła i ciepła, ale równie szybko się wypala.
  • ognisko na piedestale- to ognisko, które idealnie nadaje się do ogrzania się. Dzięki jego konstrukcji rozpalimy je nawet na podmokłym terenie. Wystarczy znaleźć materiał, izolujący ognisko od podłoża np. kamienie. Następnie rozkładamy drewno i gotowe. Jedynym mankamentem może być krótki czas palenia się.
  • ognisko w dole- ten rodzaj ogniska jest nietypowy, ponieważ jest praktycznie niewidoczne. Wystarczy w niewielkim dole, rozpalić małą porcję drewna.
  • ognisko długie- idealnie nadaje się na długie wieczory, przy smacznych, ogniskowych kiełbaskach. Potrzebne będzie jednak dużo drewna, oraz szeroki dołek. Rozpalamy w nim ogień i gotowe.
  • ognisko w kształcie litery T- można powiedzieć, że to ognisko wielozadaniowe. Kształt litery T umożliwia np. przyrządzenie posiłku na krótszej krawędzi ogniska, podczas gdy przy dłuższym brzegu mogą ogrzewać się pozostałe osoby.
  • Tradycyjny sposób na rozpalenie ogniska
  • Nie zależnie od rodzaju ogniska jakie wybierzemy, czy też po prostu chcemy rozpalić jakiekolwiek ognisko, potrzebujemy kilku rzeczy, by móc wskrzesić ogień. Jednym ze sposobów na rozpalenie, jest tradycyjna, znana wszystkim od wieków metoda z małymi, suchymi gałązkami. Bardzo prawdopodobne jest, że ktoś kiedyś już pokazał nam już ten sposób, a jeszcze bardziej prawdopodobne jest to, że wszyscy uczyli się jej sami. Wystarczy przejść się np. po lesie, w poszukiwaniu małych gałązek i patyków. Następnie układamy z nich stosik, który podpalamy. W miarę gdy ogień staje się coraz żywszy, dokładamy coraz to grubsze kawałki drewna. Warto zadbać, by wiatr nie ugasił nam z trudem wznieconego płomienia. Gdy ogień osiągnie pożądany przez nas rozmiar, wzbogacamy nasze ognisko, o jeszcze grubsze i większe drwa. W miarę ich wypalania się, musimy dokładać świeże porcje, by ognisko nie zgasło.

Sposób na odwrócenie ogniska do góry nogami

Tradycyjny sposób rozpalenia ogniska na wyprawie, nie zawsze będzie efektywny. Metoda ta wymaga ciągłego pilnowania, by płomień nie zgasł. Z pomocą przychodzi nam sposób, na odwrócenie ogniska do góry nogami. Dzięki temu zyskamy dłuższy czas palenia się, bez konieczności ciągłego kontrolowania ognia. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie tego rodzaju paleniska. Na początku układamy największe kłody i kawałki drewna. Ważne by były one jak najbliżej siebie i znajdowały się równolegle. Następnie układamy grube patyki, jednak kładziemy je w poprzek. Na samym szczycie stosu powinny znaleźć się cienkie gałązki i suchy chrust. Wystarczy tylko podpalić wierzchołek. Kolejne warstwy będą się stopniowo zapalały, a my nie będziemy musieli ciągle ich pilnować.

1 Comment

  • Antek, 27 sierpnia, 2020 @ 10:50 pm Reply

    Niby łatwe, ale jak nie ma się technologi XX wieku to trudno na partyzanta rozpalić ognisko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *